The Shoop Shoop Song
Gdyby mi przyszło zdawać do szkoły aktorskiej, przed szacowną komisją zaprezentowałbym na bank “Zegarmistrza Światła”. O czym zresztą już pisałem kiedyś. Bo to dobra piosenka jest.
Gdyby jednak mi przyszło startować w eliminacjach do “Idola”, bez wahania wybrałbym tę oto pioseneczkę. Znaną już od lat 60. XX wieku, która w roku 1990 stała się przebojem w całej Europie. Dlaczego właśnie ją? Bo to również dobra piosenka jest, a ja mógłbym zrobić prawdziwy show. Łącznie z choreografią oraz z peruczką na głowie, o ile bym taką znalazł:
Będąc małym smykiem, uwielbiałem zarówno piosenkę jak i teledysk. Byłem zauroczony tym trickiem, że kolorowe urywki z “Syren” pojawia się w obrębie czarno-białego obrazu. Potem się dowiedziałem co i jak i to już nie było takie magiczne.
No i Cher daje w tym utworze czadu. A w tle gibają się Winona Ryder i Christina Ricci.
Sam film widziałem natomiast chyba tylko raz jakieś kilkanaście lat temu i dość słabo go pamiętam. Cóż, bywa.

ja się przyznam, ze uwielbiam tą piosenkęXD
Ja też ją lubię i w takim samym stopniu film. Pozdrawiam:
No. Fajnie. To już możemy sobie fan-klub założyć.
Albo i nawet pokusić się o wykonanie.
N. będzie Christiną Ricci.