The Shoop Shoop Song

Gdyby mi przyszło zdawać do szkoły aktorskiej, przed szacowną komisją zaprezentowałbym na bank “Zegarmistrza Światła”. O czym zresztą już pisałem kiedyś. Bo to dobra piosenka jest.

Gdyby jednak mi przyszło startować w eliminacjach do “Idola”, bez wahania wybrałbym tę oto pioseneczkę. Znaną już od lat 60. XX wieku, która w roku 1990 stała się przebojem w całej Europie. Dlaczego właśnie ją? Bo to również dobra piosenka jest, a ja mógłbym zrobić prawdziwy show. Łącznie z choreografią oraz z peruczką na głowie, o ile bym taką znalazł:

Będąc małym smykiem, uwielbiałem zarówno piosenkę jak i teledysk. Byłem zauroczony tym trickiem, że kolorowe urywki z “Syren” pojawia się w obrębie czarno-białego obrazu. Potem się dowiedziałem co i jak i to już nie było takie magiczne.

No i Cher daje w tym utworze czadu. A w tle gibają się Winona Ryder i Christina Ricci.

Sam film widziałem natomiast chyba tylko raz jakieś kilkanaście lat temu i dość słabo go pamiętam. Cóż, bywa.

~ - autor: robweiller w dniu maj 21, 2007.

Odpowiedzi: 3 to “The Shoop Shoop Song”

  1. ja się przyznam, ze uwielbiam tą piosenkęXD

  2. Ja też ją lubię i w takim samym stopniu film. Pozdrawiam:

  3. No. Fajnie. To już możemy sobie fan-klub założyć.

    Albo i nawet pokusić się o wykonanie.

    N. będzie Christiną Ricci.

Dodaj komentarz